Codzienne

Piątkowy wieczór

Ja już nie pamiętam tego uczucia, jak nie miałam dzieci. Przychodzi piątek i gdzieś wychodzę tak po prostu, nic mnie nie interesuję. Głowa jest zresetowana i wyczyszczona z informacji i nastawiona tylko na zabawę. Teraz jak gdzieś wychodzę sama, tak przyznaję się odkąd urodziłam drugie dziecko, byłam 4 razy hihi bez męża, bez dzieci wliczając w to fryzjera ;). Było mi to bardzo potrzebne, żeby chwilę spędzić z koleżankami, pogadać o głupotach, nie tylko o kupkach, ulewaniu i podobnych sprawach. I co ? Złapałam się na tym że może kwadrans nie myślałam o dzieciach, zaraz w głowie coś mi się przestawiło, jakiś trybik. I myśli same się w głowie kotłowały. Jak tam mały czy nie marudzi, czy nie jest głodny itd, czy mąż daje sobie radę ( a czemu miałby sobie nie dać rady ?)…… itd. Pewnie nie jestem osamotniona w tych uczuciach, myślę że są mamy co mają podobne odczucia. Wiem że za jakiś czas ten stan trochę się uspokoi, a ja kiedyś sobie to odbiję i zrelaksuję się tak porządnie 🙂

Reklamy

7 thoughts on “Piątkowy wieczór

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s